sobota, 25 sierpnia 2012

Malinowe śniadanie

Propozycja śniadania dla miłośników zdrowego (chyba) i smacznego (na pewno) odżywiania.
Ci co uwielbiają mięso na śniadanie niech pozostaną przy swoich szynkach, kiełbasach (np. polskiej), kindziukach... a to danie pozostawią sobie na deser. ;)

Składniki na 1 porcję:
  • 1 dojrzały banan
  • garść malin
  • 3-4 łyżki jogurtu (ja użyłem greckiego)
Do miseczki wyłożyłem pokrojonego w talarki banana, posypałem świeżymi malinami i polałem lekko ubitym jogurtem. Do tego dania nie dodawałem cukru, ale jeżeli już musisz posłodzić jogurt który jest dość kwaśny - polecam miód lub inny bardziej naturalny cukier od tego naszego białego, miałkiego.
 

Wszystkim oczywiście życzę smacznego!

Sernik z malinami nadziewanymi białą czekoladą

Chodził za mną od dłuższego czasu, to słyszałem o nim tu i tam, to gdzieś go widziałem, to znowu ktoś się nim pochwalił. Nadeszła pora malin, więc i on zawitał w moim domu. Smakowity, pachnący, złocisty - sernik. Ale nie taki zwykły, wiedeński (choć ten jest moim ulubionym) - dziś jest sernik z malinami, malinami nadziewanymi białą czekoladą


Składniki:

Spód:
  • paczka czekoladowych lub maślanych ciastek (200-250 gr)
  • 30 gr gorzkiej ( minimum 65 % kakao) czekolady
  • 70 gr (1/3 kostki) masła extra
  • 2 łyżki kakao
Ciasto:
  • 1000 gr mielonego twarogu półtłustego
  • 5 jajek
  • 1 szklanka cukry (około 170 gr)
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżka mąki pszennej
  • 1 cukier waniliowy
  • 130 gr (2/3 kostki) masła
  • 100 gr dobrej białej czekolady
  • 400 gr świeżych malin
Przygotowanie:
1. Spód - ciastka mielę w malakserze,  (jeżeli go nie posiadacie trzeba je pokruszyć na bardzo drobne okruchy) dokładnie mieszam z kakao, rozpuszczam masło i czekoladę a następnie wszystkie składniki dokładnie mieszam. Otrzymaną bazę spodu przekładam do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia lekko ugniatając łyżką.

2. Ciasto - jajka wraz z cukrem i cukrem waniliowym ubijam do momentu aż cukier rozpuści się w masie jajecznej, dodaje rozpuszczone masło chwilę jeszcze ubijając, łączę ze zmielonym (trzykrotnie) twarogiem oraz obiema mąkami na gładką i aksamitną masę.

3. Czekoladę siekam na małe kawałki nadziewając nimi pojedyncze owoce malin.

4. Na przygotowany spód wykładam 1/3 masy twarogowej, na niej układam połowę nadzianych malin, przykrywam kolejną 1/3 masy serowej, resztę malin i na koniec zakrywam je pozostałą masą serową. 

5. Sernik piekę w rozgrzanym do 150 st C piekarniku z termoobiegiem przez 100 minut (160 st bez termoobiegu), po około 50 minutach sernik przykryłem folią aluminiową aby zapobiec jego spieczeniu i wysuszeniu. Ciasto pozostawiłem na 2 godziny w piekarniku do wystudzenia. Można je jeść po około 4-5 godzinach od pieczenia - ale najlepsze chyba jest następnego dnia.

Smacznego!
  

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Lody waniliowe z octem balsamicznym

Możecie mi nie wieżyc ale mówię wam - niebo w buzi. Sam kiedyś nie wierzyłem włochom, długo męczyła mnie chęć spróbowania połączenia tych czterech smaków, tak czterech - poszedłem dalej i dołożyłem jeszcze liście bazylii. Jak ryzykować to na całość! Słodycz lodów, kwaskowatość sosu balsamicznego, ostrość bazylii i "łechcąca" nos wanilia.

Ja polecam wam kiedyś spróbować.

Na jedną osobę:

2-3 gałki lodów waniliowych
1 łyżka sosu balsamicznego  (http://kuchnia-mojapasja.blogspot.com/2012/01/sos-balsamiczny-czarna-porzeczka.html )
kilka listków bazylii

Do miseczki wykładam po dwie gałki lodów waniliowych, polewam gęstym sosem balsamicznym po wierzchu i posypuje liśćmi bazylii. Podaje zaraz po wyłożeniu. 

SMACZNEGO!!!

Prawdziwkowe carpaccio

Będąc ostatnio na grzybach znalazłem jednego młodego prawdziwka. Długo myślałem jak go spożytkować z głową, nie problem zmarnować z innymi grzybami - ale zrobić tak aby na długo zapamiętać. Myślę że udała mi się ta sztuka. Po długich poszukiwaniach padło na prawdziwkowe carpaccio.


Na jedną osobę potrzebujemy:
1 - 2 dorodne kapelusze prawdziwka (oczyszczony ręcznie ściereczką lub wilgotną gąbką i suchą ściereczką, w żadnym wypadku nie wolno myć go mocząc w wodzie)
garść rukoli
sól i pieprz do smaku
dobra świeża oliwa z oliwek, ewentualnie oliwa smakowa (np. truflowa, prawdziwkowa)


Sposób przygotowania:
Na talerz na którym będziemy podawać carpaccio wyłożyłem umytą i osuszoną rukole ( zerwałem ostatnie liście z działki), na wierzchu układamy pokrojony w cienkie płatki kapelusz prawdziwka, posypujemy solą i pieprzem, skraplamy oliwą z oliwek (w oryginalnym włoskim przepisie używana jest oliwa truflowa, ale myślę że swobodnie można użyć oliwy w której moczyły się suszone prawdziwki lub też inna oliwa smakowa). Talerz przykryłem folią spożywczą i odstawiłem na 2 godziny do przegryzienia się smaków.



SMACZNEGO!!

piątek, 10 sierpnia 2012

Salceson z kurkami




Długo zbierałem się do zrobienia tego "wynalazku", a to nie było dość grzybów, a to jak zwykle w domu - mało czasu. Ale nadeszła ta właściwa chwila. Dziś wracając z grzybobrania z kosze pełnym dorodnych kurek zdecydowałem się na tą wywodzącą się z Litwy przekąskę.

Składniki:

1 kg grzybów (w tym przypadku same kurki)
5 jajek ugotowanych na twardo
3 jajka surowe
1 duża cebula
1/2 pęczka dymki
2 łyżki oliwy
sol, pieprz

Przygotowanie:
1. Oczyszczone i umyte grzyby gotowałem około 5 minut w osolonej wodzie.

2. Grzyby po odsączeniu i ostudzeniu wymieszałem z 5 pokrojonymi w drobną kostkę jajkami ugotowanymi na twardo. Do masy dodałem uduszoną drobno pokrojoną na oliwie cebulą, dodałem sol i pieprz do smaku oraz drobno posiekaną dymkę.

3. Z kilu arkuszy foli spożywczej uformowałem duży prostokąt, wyłożyłem masę grzybową a następnie zwinąłem formując w "baton".

4. Salceson gotowałem w kąpieli wodnej na wolnym ogniu przez 45 minut.

5. Salceson po ugotowaniu na noc  obciążyłem deseczką w celu jego uformowania (a przynajmniej na 4-5 godzin).

 6. Po wystudzeniu, salceson kroję w grube plastry i podałem z kwaśną śmietaną.


SMACZNEGO!!!


wtorek, 7 sierpnia 2012

Tarta z jabłkami i migdałami


Składniki:
- na ciasto:
  •   250g mąki pszennej
  •   125g masła
  •   szczypta soli
  •   3-4 łyżki wody
  •   2 jajka
- na nadzienie
  • 3 jabłka
  • sok z 1/2 cytryny
- polewa
  • 6 łyżek cukru brązowego
  • 2 łyżki siekanych migdałów
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 2 łyżki masła
 Sposób przygotowania:
1. Ciasto przygotowuje zaczynając od zmieszania mąki z cukrem oraz solą, następnie dodaje masło siekając je na drobne kawałki, po czym całość łącze z rozbitym jajkiem i szybko zagniatam, formuje kulkę i wkładam do lodówki na 1godzinę. 
2. Ciasto rozwałkowuje, wykładam nim formę do tarty wysmarowaną masłem, spód dziurkujemy widelcem, całość wkładam jeszcze do lodówki na 15 min. 
3. Spód podpiekam w piekarniku ok. 10-15 min. w 200 stopniach na złoty kolor (na spodzie wykładam papier do pieczenia i wysypuje ziarno fasoli co zabezpiecza je nam przez przypadkowym wyrośnięciem).
4. Obrane jabłka, kroję w cząstki, skrapiamy sokiem z cytryny, 
5. Na patelni robimy kruszonkę migdałową podsmażając migdały z masłem, cukrem oraz cynamonem.
5. Na podpieczony spód układam jabłka, posypuje kruszonką i pieczemy ok. 35 min. w 200 stopniach .

SMACZNEGO!!!

Tagliatelle z cukinią

Jest późne lato, w ogrodzie cukinia owocuje w pełni - stąd u mnie kolejny przepis na te wspaniałe (jak uważam) warzywo. Danie bardzo szybkie do wykonania, smaczne, sycące oraz jak to niektórzy określają - "łechcące podniebienie".

Na 2 porcje potrzebujemy:

  • 1 młoda cukinia (około 15 dag), 
  • 20 dag makaronu tagliatelle,
  • oliwa z oliwek
  • sól, 
  • tarty parmezan lub inny dojrzały ser żółty
  • ewentualnie listki świeżego tymianku
przygotowanie:


  1. Umytą cukinię kroje w podłużne paski (najwygodniej obieraczką do warzyw - daje równej grubości paski), a następnie paski te wzdłuż na szerokość odpowiadającą makaronowi,
  2. Makaron gotuje al dente, zgodnie z przepisem na opakowaniu (jeden gotujemy 4 minuty a innego producenta nawet 15 minut), 
  3. Na 3 minuty przed końcem gotowania makaronu (czyli czasami wstawiając makaron) silnie  rozgrzewam patelnie z odrobiną oliwy, szybko smażę pokrojoną cukinię (około 2 minut) pod koniec smażenia dodaję listki tymianku, chwilę potem ugotowany i odcedzony makaron, dolewając jeszcze 2-3 łyżki płynu z gotowania makaronu. Całość mieszamy i podajemy ze świeżo startym parmezanem.
 
SMACZNEGO!!!




Ostra sałatka z cukinii

Esencje tego przepisu zaczerpnąłem od Jamiego Oliviera, jednak została ona troszeczkę zmodyfikowana co myślę wyszło jej tylko na korzyść. 

Do sałatki potrzebujemy:

  • 2 - 3 młode cukinie (około 500 gr.) lub ogórków szklarniowych (sałatkowych)
  • 1 czerwoną papryczkę chilli w całości
  • sól
 dresing:
  • oliwa extra virgin 
  • miód pszczeli
  • ocet winny (lub jabłkowy)
  • pieprz świeżo mielony
  • sól

na zdjęciu sałatka z ogórków (zasad ta sama, smak podobny)
  1. Umytą cukinię kroje wzdłuż na cienkie plastry a następnie w zapałkę po skosie, przekładam do miski szklanej, solę i odstawiam na 0,5 - 1 godzinę do lodówki aby spokojnie puściła sok.
  2. Chili siekam drobno w całości z nasionami (osoby które nie lubią zbyt ostrego jedzenia polecam usunięcie z papryczki nasion i białych części pozostawiając sam miąższ papryczki), 
  3. Przygotowuje dresing: 2 łyżki miodu płynnego mieszam z 2 łyżkami octu winnego oraz 6-8 łyżkami oliwy, dodaje sól i pieprz do smaku. Dla smakoszy i osób lubiących mięte polecam dodanie do sosu kilku posiekanych listków mięty.
  4. Odcedzam na sicie cukinię, sprawdzam czy nie jest za słona (czasami się tak zdarza że damy za dużo soli i wtedy należy cukinię szybko przepłukać pod bieżącą zimną wodą),
  5. W salaterce mieszam cukinię posiekane chilli oraz dresing bezpośrednio przed podaniem.
Czasami zamiast cukinii używam ogórka sałatkowego (szklarniowy) - równie pyszny efekt.

SMACZNEGO!!!

czwartek, 2 sierpnia 2012

Tatar z wołowiny z suszonymi pomidorami

Wiele osób uwielbia tatara z wołowiny, był jest i zapewne będzie obecny w wielu formach, dziś moja propozycja na:

Tatar wołowy siekany z suszonymi pomidorami i kaparami.

 Składniki na 1 porcję:

1. 100 gr mięsa wołowego (polędwica, ligawa ewentualnie udziec)
2. Oliwa z oliwek
3. Żółtko
4. Posiekana cebulka
5. Posikane 3 kawałki suszonego pomidora z oliwy
6. Łyżeczka posiekanych kaparów
7. Pieprz świeżo tłuczony i  sól do smaku.

Przygotowanie:

1. Polędwicę wołową (lub inne mięso) czyszczę z włókien i siekam drobno dużym nożem (tzw. nożem szefa kuchni).
2. Do mięsa dodaje żółtko (jajko należy wcześniej sparzyć wrzącą wodą), oliwę z oliwek i cebulkę, siekane kapary oraz suszone pomidory. Opcjonalnie możemy dodać posiekanego ogórka.

SMACZNEGO!!!

Placuszki z cukinni

Ostatnio strasznie zaniedbałem ten kącik, na początek MasterChef - (niestety nie zakwalifikowałem się ku rozpaczy pewnych osób...). Potem był urlop, powrót do pracy itd. Ale powróciłem i jestem, więc do dzieła.
Dziś


Placuszki z cukinii


Ciasto:
  • 1 duża cukinia (około 50 dag)
  • 1 jajko
  • 1 szklanka tartej bułki
  • 10 dag tartego sera żółtego
  • sól
  • pieprz
  • 1/2 dużego pęczka ziół mieszanych (ja dałem szczypiorek, bazylię, szałwię, estragon, zieloną pietruszkę)
Sos:
  • 2 ząbki czosnku
  • 200g jogurtu naturalnego
  • sól 
  • 2 łyżki siekanego koperku. 


  • oliwa lub olej roślinny do smażenia.


1. Umytą cukinie starłem ze skórą na grubej tarce. Posoliłem i odstawiłem na sitku na 15-20 minut, aż puści sok. 

2. Z jogurtu, posiekanego czosnku, koperku robię pyszny sos, soląc go do smaku. Odstawiam do przegryzienia na parę minut.

3. Cukinię odciskam (wyciskając sok w rękach), dodaje starty ser żółty, posiekane zioła oraz jajko. Masę dokładnie mieszam. 

4. Ciasto nakładać łyżką na rozgrzaną patelnię z odrobiną oleju, smażyć na złocisty kolor lekko je rumieniąc (Ja swoje placki formowałem ręcznie, u mnie ciasto było konsystencji ciasta drożdżowego na placki).

5. Placki podawać polane sosem. Do dekoracji użyłem smażonych w oliwie liści szałwii - smaczne i ciekawe.

SMACZNEGO!!!

niedziela, 17 czerwca 2012

Tagliatelle z prawdziwkami i tymiankiem

Dzisiaj naszło mnie na danie z grzybami. Pojawiły się kurki, podobno w Polsce prawdziwki się też pokazały, więc pogrzebałem trochę w spiżarni i wyciągnąłem garść suszonych prawdziwków, a poniżej to co z tego . Poniżej przedstawiam wam to co zrobiłem! Danie banalnie proste a wspaniałe w smaku, przepyszne, cudowne...
A jak macie dobre czerwone wino, to już będzie wspaniała kolacja we dwoje..

Ps. niedługo wersja ze świeżymi prawdziwkami, tylko niech je znajdę...


Tagliatelle z prawdziwkami i tymiankiem

na 1 porcję:
100 gr makaronu wstążki (Tagliatelle)
mała garść suszonych prawdziwków
1/2 średniej cebuli
kilka gałązek świeżego tymianku
sól i pieprz do smaku, oliwa do smażenia,


1. Grzyby suszone moczę paręnaście minut w ciepłej wodzie, odsączam z wody, drobno siekam;
2. Makaron gotuje zgodnie z przepisem, a w tym czasie:
3. Drobno posiekaną cebulę przesmażam na oliwie, dodaje posiekane grzyby oraz 2-3 łyżki wody (z moczenia grzybów), duszę około 5 minut uważając na grzyby aby się nie przypaliły, na koniec duszenia dodaje świeży tymianek aby w cieple uwolnił swój wspaniały aromat (listki należy oberwać z łykowatych łodyżek), sól i pieprz;
4. Ugotowany makaron dodaję na patelnie do smażonych grzybów, do całości dodaje 3-4 łyżki wody z gotowania makaronu, duszę razem około 30 sekund i wykładam na talerz:
5. Makaron posypuje startym na drobnej tarce twardym serem żółtym oraz listkami świeżego tymianku

No i na stół dla uciechy podniebienia!!!

SMACZNEGO!!!

Ps. niedługo wersja ze świeżymi prawdziwkami, tylko je wynajdę w okolicznych lasach...

sobota, 2 czerwca 2012

tort straciatella z musem truskawkowym

Nadszedł czas na truskawki. Truskawki w sklepie, truskawki na ulicy, przy drodze dojazdowej do pracy, w warzywniaku i spożywczym, no i truskawki w domu. Jest czerwiec i ten wspaniały owoc jest już wszędzie. Piękny, apetyczny, smaczny, soczysty, cudowny, niebiański...
Jak jeszcze go nazwiemy?

Dzisiaj, za oknem straszna pogoda, pada, wieje a mnie trochę nosi... Mam straszną ochotę na coś słodkiego, świeżego. lekkiego i niepowtarzalnego. Długo myślałem i wymyśliłem - Tort z musem czekoladowym i truskawkowym - jednak w trakcie realizacji tego pomysłu popełniłem fatalny błąd, rozpuszczoną czekoladę powinienem przed dodaniem do bitej śmietany wymieszać z kilkoma łyżkami tego rarytasu, a ja niestety wlałem ją do ubitej śmietany... Temperatura bitej śmietany spowodowała że czekolada momentalnie oziębiła się tworząc wspaniałe wiórki i dlatego dziś przepis na:

Tort straciatella z musem truskawkowym

   Składniki:

biszkopt:
4 jajka
5 czubatych łyżek mąki pszennej (niepełna szklanka)
1 łyżka mąki ziemniaczanej
4 czubate łyżki cukru pudru
1 łyżeczka proszku do pieczenia

mus truskawkowy: 
60 dag truskawek
2 łyżki żelatyny
400 ml. śmietany 30%
2 łyżki cukru pudru

krem straciatella:
600 ml śmietanki 30%
200 gr gorzkiej czekolady

polewa truskawkowa:
30 dag truskawek
2 łyżki cukru
2 łyżki żelatyny

do dekoracji
całe owoce truskawek
100 gr gorzkiej czekolady
listki mięty lub melisy

do nasączenia biszkoptu:
1 szklanka naparu kawowego (bardzo mocnego - np. espresso rozcieńczone 1/1 z wodą)
2 łyżeczki cukru
50 ml dobrego alkoholu (ja użyłem nalewki pomarańczowo-kawowej)

Biszkopt:
1. Oddzieliłem białka od żółtek, mąkę pszenną i ziemniaczaną wymieszałem razem dodając proszek do pieczenia a następnie dokładnie przesiałem przez sito (napowietrzyłem mąkę i usunąłem ewentualne zanieczyszczenia)
2. Żółtka ubiłem do "białości" z 3 łyżkami cukru pudru.
3. Białka ubiłem na sztywną pianę, pod koniec ubijania dodałem 1 łyżkę cukru pudru (cukier utrwala pianę).
4. Do białek dodałem ubite żółtka i powoli mieszałem ręczną trzepaczką dodając powoli przesianą mąkę.
5. Otrzymane ciasto wylałem do średniej tortownicy wysmarowanej tłuszczem i posypanej mąką.
6. Biszkopt piekłem w temperaturze 170 st. C przez 40 minut wstawiając ciasto do zimnego piekarnika (bez uprzedniego nagrzania).
7. Po upieczeniu biszkopt należy oczywiście wystudzić (biszkopt można przygotować dużo wcześniej, jeżeli tortownicę wyłożycie papierem do pieczenia, tak upieczony biszkopt możecie przechowywać w suchym miejscu nawet 3 tygodnie).
8. Przygotowałem kawę do nasączenia biszkoptu.
9. A sam biszkopt przekroiłem na 3 równe krążki.


Mus truskawkowy:
1. Rozpuściłem namoczoną wcześniej w wodzie żelatynę (wymieszałem ją 2 godziny wcześniej z 4 łyżkami wody a przed dodaniem do musu rozpuściłem - można na kąpieli wodnej lub w kuchence mikrofalowej).
2. Umyte, osuszone truskawki zmiksowałem blenderem a następnie mus przetarłem przez geste sito aby pozbyć się wszystkich pestek. Jeżeli ciasto robimy z bardzo słodkich i świeżych truskawek oraz ciasto będziemy podawać tego samego dnia z musem nic nie robimy, w przeciwnym razie zalecam podgrzać mus do temperatury około 80 st C prawie go zagotowując - w trakcie podgrzewania często mieszając aby cukier zawarty w truskawkach nam się nie przypalił, do tak podgrzanego musu możemy dać namoczoną żelatynę. Mus oczywiście w tym przypadku należy ostudzić uważając aby się nam nie zsiadł.
3. Schłodzoną śmietankę kremówkę ubiłem na sztywną pianę, pod koniec ubijania dodałem cukier puder, a następnie wymieszałem z musem truskawkowym.

Przygotowanie ciasta:
1. Na paterę nałożyłem rant z tortownicy (tej samej w której piekłem biszkopt ale nie zamykając zamka - jest wtedy większa średnica niż upieczonego placka). W przygotowany rant włożyłem pierwszy ucięty placek biszkoptowy nasączając go dość intensywnie.
2. Na placek wyłożyłem połowę kremu równomiernie go rozprowadzając, na wierzch drugi placek, nasączenie, reszta kremu, trzeci placek, nasączenie.
3. Przygotowane ciasto odstawiłem na 1 godzinę do lodówki.

Krem straciatella:
1. Gorzką czekoladę (200 gr) rozpuściłem w kąpieli wodnej ( na garnku z gotującą się wodą umieściłem metalową miskę do której wrzuciłem pokruszoną czekoladę - po chwili miałem wspaniale rozpuszczoną czekoladę).
2. Śmietanę kremówkę (6oo ml) ubiłem na sztywną pianę,po ubiciu dodałem wlewając stopioną czekoladę mieszając cały czas mikserem - temperatura bitej śmietany spowodowała że wlewana czekolada zcinała się warząc drobne czekoladowe wiórki.  Jeżeli nie chcemy otrzymać kremu straciatella a mus czekoladowy (tak jak chciałem otrzymać na wstępie), bitą śmietanę musimy połączyć z czekoladą stopniowo dodając śmietanę do roztopionej czekolady i mieszając trzepaczką rózgową lub ewentualnie łyżką.

c.d. przygotowywania ciasta:
 1. Ciasto wyjąłem z tortownicy (ciasto powinno się oddzielić od tortownicy za pomocą ostrego noża lub ogrzewając gazowym palnikiem kulinarnym)
2. Przygotowany krem straciatella rozsmarowałem na wierzchu i bokach ciasta wyrównując go za pomocą płaskiego noża.
3. Przygotowane ciasto odstawiłem na 3 godziny do lodówki.

polewa truskawkowa:
1. Umyte, osuszone truskawki zmiksowałem blenderem, mus przetarłem na gęstym sicie.
2. W garnku zagotowałem 1/3 szklanki wody z 2 łyżkami cukry, dodałem przetarty mus truskawkowy, podgotowałem około 2-3 minuty, a po zdjęciu z ognia dodałem namoczoną wcześniej żelatynę. Po wymieszaniu polewy, odstawiłem ją do ostudzenia.

dekoracje:
1. W kąpieli wodnej rozpuściłem tabliczkę czekolady a następnie maczałem w czekoladzie całe owoce truskawek. Truskawki należy odstawić na około godzinę do lodówki w celu całkowitego zastygnięcia czekolady. 

wykończenie tortu:
 1. Na dobrze zastygłe i mocno schłodzone ciasto wylać schłodzoną prawie zcinającą się polewę truskawkową.
2. Ciasto udekorowałem całymi i krojonymi na ćwiartki truskawkami w czekoladzie oraz listkami melisy.

Smacznego!!

Jeżeli nie lubicie gorzkiej czekolady to do maczania owoców możenie wsiąść czekoladę mleczną lub deserową. Do kremu (musu) zawsze używamy gorzką czekoladę bo rozcieńczamy ją śmietanką - więc i tak mamy "mleczną"... no i nie chcemy otrzymać słodkiego ciasta (przynajmniej ja).

Ciasto najlepiej robić dzień wcześniej aby spokojnie się zestaliło.

Następnym razem dołączę zdjęcia ciasta z musem czekoladowym!

   







niedziela, 6 maja 2012

Wiosenne sałaty

Mieszanka sałat z kawałkiem mięsa to wspaniałe danie na gorące wiosenne i letnie wieczory, polecam je na lekką i smaczną kolację. Do swoich sałat używam mieszanek:
- sałaty masłowej,
- sałaty lodowej,
- rucoli,
- roszponki,
- czerwonej cykorii - radicchio,
- endiwia,
- liście szpinaku,
- liście botwinki;
oraz
pokrojone inne warzywa:
- ogórek,
- pomidor,
- rzodkiewka,
- dymka (szczypiorek),
- marchewka pokrojona w słupki,
- cebula biała lub czerwona.

Do salaty dodaję również upieczone lub usmażone mięso wieprzowe (karkówka, szynka),  drobiowe (pierś), wołowe (rostbef) oraz czasami cząstki ugotowanego jajka lub plastrami wędzonego łososia.

Całość polewam sosem vinaigrette:
 - 2 łyżki octu jabłkowego (winnego lub soku z cytryny),
- 6 łyżek oliwy,
- 1 posiekany ząbek czosnku,
- 1 łyżeczka musztardy francuskiej (z całymi ziarnami gorczycy),
- 1 łyżeczka płynnego miodu - wszystkie składniki mieszam w zamkniętym słoiku do otrzymania jednolitej emulsji.


Jeżeli wiosną  chcemy urozmaicić sobie sałatę, możemy do niej dodać również świeże liście mlecza, pokrzywy, krwawnika - dodatki zdrowe i bogate w mikro i makroelementy (i naprawdę smaczne), dla romantyzmu (również smaku i zdrowia) można też dodać kwity fiołka, nasturcji, bratka bądź też płatki nagietka.


Poniżej przedstawiam kilka propozycji.



mieszanka sałat z  wędzonym łososiem i kawałkami gruszki








mieszanka sałat z kawałkami smażonego schabu, grzankami z pszennego pieczywa, posypana prażonym ziarnem słonecznika i kwiatami fiołka








mieszanka sałat z kawałkami smażonej piersi kurczaka, grzankami z pszennego pieczywa, posypana prażonym ziarnem słonecznika










mieszanka sałat z plastrami pieczonej karkówki wieprzowej 

Pasztet wieprzowy


Na pasztet potrzebujemy następujące składniki:

1 kg mięsa wieprzowego bez kości
25 dag wątróbki wieprzowej 
25 dag boczku 
2 marchewki 
2 cebule 
4 jaja 
2 czerstwe bułki pszenne
4 liście laurowe 
8 kulek ziela angielskiego 
10 kulek kolorowego pieprzu 
szczypta tartej gałki muszkatołowej 
sól 
pieprz

 
1. Obieram marchew, myję i kroję na mniejsze kawałki,
2. Mięso i boczek kroję w większą kostkę i obsmażam na złoto-rumiany kolor, dodać cebulę pokrojoną w cząstki 
3. Podsmażone mięso i boczek przekładam do dużego rondla, a następnie cebulę smażę na pozostałym ze smażenia mięsa tłuszczu, a kiedy się zrumieni przekładam do rondla z mięsem. Do garnka dodaję kolejno pokrojone warzywa, liść laurowy, ziele angielskie oraz pieprz i kostkę bulionową, a następnie zalewam wodą, tak aby przykrywała ona składniki w rondlu. Gotuję na małym ogniu pod przykryciem około 60 minut po czym wkładam opłukaną, pokrojoną wątróbkę i gotuję jeszcze 10 minut. Tak przygotowane składniki pozostawiam do ostygnięcia, a później odcedzam, w pozostawionym wywarze moczę bułki. Następnie wszystkie składniki mielę trzykrotnie maszynką do mięsa z drobnym sitkiem, dodaję jajka, gałkę muszkatołową, sól i pieprz. Formę do pieczenia smaruję tłuszczem a następnie wykładam do niej gotową masę mięsną. Pasztet piekę około 60 minut w temperaturze 180°C, będzie on gotowy, kiedy nie będzie kleił się do patyczka. 

Smacznego!

Carpaccio wołowe

Ostatnio bardzo zaniedbałem swojego bloga - notoryczny brak czasu. Ale dzisiaj postaram się troszeczkę to nadrobić!
Na początek ulubione moje i żony danie:

Carpaccio wołowe

"Carpaccio – danie kuchni włoskiej. Tradycyjnie przygotowuje się je z surowego mięsa –wołowiny, cielęciny, łososia lub tuńczyka. Bardzo cienko pokrojone lub rozbite mięso serwuje się zazwyczaj jako przystawkę.
Danie pierwszy raz podano w Wenecji w 1950 roku hrabinie Amalii Nani Mocenigo, kiedy ta poinformowała właściciela lokalu Harry's Bar, że doktor rekomendował jej jedzenie mięsa jedynie surowego. Właściciel baru – Giuseppe Cipriani – nazwał nowe danie Carpaccio, ponieważ przypominało mu ono kolorystycznie obrazy renesansowego malarza weneckiego Vittore Carpaccio.
Mięso w Carpaccio jest zazwyczaj polane oliwą, sokiem z cytryny. Podawane jest z dodatkami – sałatami i cienko pokrojonymi serami, np. parmezanem" - cyt. z Wikipedii

Do mojego carpaccio potrzebujemy:

1 kg wołowej polędwicy (ewentualnie ligawa)
1 łyżka soli gruboziarnistej
1 łyżka tłuczonego pieprzu
3 łyżki sosu sojowego lub przyprawy maggi
folia spożywcza

Z mięsa wołowego zdejmuję ostrym nożem wszystkie błony i ścięgna, posypuję solą oraz pieprzem. Całość mięsa wkładam do woreczka foliowego dodając do środka sos sojowy (lub maggi), Worek zawiązuję, i odstawiam do lodówki na 2-3 dni. Dwa razy dziennie mięso obracam w worku lekko je macerując aby lepiej rozeszły się przyprawy. Po 2-3 dniach mięso wyjmuję z worka i zawijam ściśle w folię spożywczą formując tzw. baton, całość zamrażam. Tak przygotowane mięso może leżeć w zamrażarce do 2 miesięcy.

Kiedy nachodzi mnie ochota na carpaccio - wyciągam mięso z zamrażalnika i kroję w bardzo cienkie plastry - im cieńsze tym smaczniejsze, generalnie po położeniu na talerzu przez plastry powinien być widoczny talerz. 

Carpaccio podaję posypane posiekanymi czarnymi oliwkami, kaparami, pokrojonymi suszonymi pomidorami z zalewy i posypane startym parmezanem (startym na drobnej tarce lub wiórkami). Do carpaccio można dodać cienko pokrojone grzyby marynowane (np. prawdziwki), sałatkę z rukoli, grzanki z pieczywa pszennego...
Oddzielnie podaję oliwę z oliwek, Oliwę z chilli oraz sos balsamiczny.
Co kto lubi.




Smacznego!

niedziela, 8 kwietnia 2012

Pascha

Pascha - tradycyjna potrawa wielkanocna (zob.: Pascha (święto chrześcijańskie) ) pochodzenia rosyjskiego lub ukraińskiego, przygotowywana z twarogu lub z mleka, śmietany, masła, zwykle z dodatkiem żółtek, cukru, wanilii i innych składników, również bakalii. Zwykle bardzo słodka, podawana zazwyczaj w postaci ściętej piramidki ozdobionej rodzynkami i skórką pomarańczową; cyt. z www.wikipedia.pl



Ja swoją paschę poznałem 26 lat temu w pewnej restauracji olsztyńskiej zlokalizowanej blisko Zamku, po ukończeniu gastronomika pracowałem tam kilka miesięcy i od tamtej pory, paschę robię raz w roku na Święta Wielkiej Nocy. 





Składniki:
500 gr twarogu
5 żółtek jaj kurzych ugotowanych na twardo
200 gr masła
170 gr cukru drobnego lub pudru (1 szklanka)
wanilia naturalna lub cukier waniliowy

bakalie:
150 gr rodzynek
50 gr migdałów
50 gr orzechów włoskich
50 gr orzechów laskowych
25 gr kandyzowanej skórki cytrusowej (ja dodałem z cytryny)

200 gr polewy czekoladowej (gorzkiej)
silikonowa forma do babki (ewentualnie duży arkusz gazy)

przygotowanie:


1. twaróg i żółtka (ugotowane) mielę 3 razy, 
2. w makutrze ucieram mięknie masło z cukrem oraz ziarenkami wanilii (ewentualnie z cukrem waniliowym) na puszystą masę, 
3. do utartego masła stopniowo dodaję zmielony twaróg oraz żółtka, ucieram całość do całkowitego połączenia składników,
4. do masy serowej dodaję namoczone i odsączone rodzynki, obrane ze skórek i posiekane orzechy i migdały, kandyzowaną skórkę cytrusową, całość dokładnie mieszam,
5. w kąpieli wodnej rozpuszczam polewę czekoladową (ja użyłem Delekty), po rozpuszczeniu polewy, przy pomocy pędzelka smaruję nią wewnętrzną stronę silikonowej formy do babki (takiej z "kominem") tworząc delikatną skorupkę czekolady,
6. do tak przygotowanej formy wykładam gotową masę serową i całość odstawiam na co najmniej 12 godzin do lodówki a następnie delikatnie wyjąć na paterę z formy, 
7. zamiast formy silikonowej można użyć gazę opatrunkową którą trzeba zmoczyć wodą a następnie nasmarować masłem - na tak przygotowaną gazę wyłożyć należy masę serową, a następnie całość zwinąć formując kształt jaki chcemy (kula, jajko, można włożyć całość do szklanego naczynia lub jakiejś formy nadając dla paschy formę tego naczynia), całość należy schłodzić. Po rozwinięciu z gazy Paschę można oblać polewą czekoladową.


SMACZNEGO!!!


Forma silikonowa bardzo ułatwi nam zadanie - jest mocno plastyczna przy zdejmowaniu z ciasta a zarazem nadaje kształt całości deseru.



Na zdjęciu pascha z nalewką pomarańczowo-kawową (wreszcie doczekała się konsumpcji...) http://kuchnia-mojapasja.blogspot.com/2012/01/nalewka-pomarsnczowo-kawowa.html


Orzechy włoskie oraz migdały obieram ze skórki po sparzeniu ich wrzątkiem i odczekaniu parunastu minut aż wystygną w wodzie, natomiast orzechy laskowe łatwo pozbawić je skórki po przez prażenie na rozgrzanej suchej patelni - podczas prażenia należy energicznie poruszać patelnią, większość łuski sama odejdzie z orzecha, pozostałą część orzechów wyłuskamy ręcznie. Łuskanie orzechów jest raczej konieczne z uwagi na lekko gorzkawy smak łupin.