sobota, 10 marca 2012

Tagliatelle z wędzonym łososiem

Składniki - porcja dla 4 osób:

  • 400 g makaronu tagliatelle
  • 100 -150 ml śmietanki słodkiej 18%
  • 100 g wędzonego łososia 
  •  1 łyżka oliwy 
  •  sól, pieprz


opcjonalnie jeden z poniższych składników:
  • 2 garści kaparów
  • 1 łyżka pesto
  • 50 g orzechów pinii
  • koperek siekany.

Sposób przygotowania:
  1. Zgodnie z przepisem gotuję makaron.
  2. Na patelni rozgrzewam oliwę, wykładam kawałki wędzonego łososia (plastry) i w trakcie smażenia (jak zmienia kolor na jaśniejszy) ugniatając rybę widelcem powoduję jej rozdrobnienie.
  3. Po rozdrobnieniu na patelni całości ryby dodaję śmietankę i duszę całość 5 minut, dodaję pieprz do smaku oraz ewentualnie doprawiam solą.
  4. Po ugotowaniu i odcedzeniu makaronu dodaję go na patelnię do sosu i całość mieszam. 
Opcjonalnie, do gotowej potrawy możemy dodać:
- pesto lub siekany koperek w czasie przygotowania sosu,
- kapary lub orzechy pinii - na wierzch przygotowanej potrawy.


SMACZNEGO!!!

Browni z migdałami

W ostatnim tygodniu miałem straszną ochotę na coś nowego, smacznego, innego i szalonego. Chodziła za mną czekolada, więc poszperałem, poszukałem, i zachciało mi się eksperymentu z Brownie, klasycznym amerykańskim ciastem czekoladowym. Przepisów mnóstwo, a więc chęć spróbowania czegoś nowego zawładnęła mną na całego. Nigdzie nie znalazłem przepisu z migdałami, nigdzie też nie było przepisu z solonymi - ale kto powiedział że tak nie może być? Gorzka czekolada, migdały, sól, chilli - to smaki które dla mnie wzajemnie się uzupełniają i podkreślają, od zawsze przecież dodajemy do niektórych ciast odrobinę soli która poprawia strukturę ciasta i i podkreśla jego słodkość. Uważam że warto spróbować chociaż raz aby się przekonać czy warto - u mnie test przeszedł pozytywnie. Przepis  gorąco polecam. A ciasto podane z lodami waniliowymi - sama słodycz  i rozpusta w w gębie...


Składniki

* 2 tabliczki (200 g) gorzkiej czekolady
* 1 kostka (200 g) masła
* 160 g mąki ( 1 szklanka)
* 1 i 1/3 szklanki cukru
* 6 jajek
* 100 g siekanych migdałów (mogą być prażone solone)
Sposób przygotowania:

  1. Piekarnik nagrzewam do 200 stopni. Formę o wymiarach 20 x 30 cm smaruję tłuszczem i wykładam papierem do pieczenia. 
  2. masło kroję w małą kostkę i odstawiam aby osiągnęło temperaturę pokojową.
  3. czekoladę łamię na kostki i rozpuszczam w tzw. kąpieli wodnej. Staram się nie podgrzewać zbytnio masy, tylko rozpuścić i odstawić.
  4. Jajka ubijam na puszysto z cukrem - trwa to dość długo, około 10 minut.
  5. Do masy jajecznej dodaję stopniowo masło cały czas ubijając masę.
  6. Do masy jajeczno-maślanej dodaję rozpuszczoną czekoladę i razem przez chwilkę miksuję na wolnych obrotach.
  7. Dodaję przesianą mąkę i delikatnie i dokładnie mieszam na jednolitą masę. Dodaję posiekane migdały i delikatnie mieszam łyżką.
  8. Przekładam do przygotowanej formy.
  9. Piekę przez 20 - 25 minut (swoje piekłem 25). Wyjmuję z piekarnika i odstawiam do  wystudzenia. Ciasto posypuję cukrem pudrem.
Ciasto wychodzi lekko "niedopieczone" i zakalcowate - to jego uroda, czas jakie przebywa w piekarniku powoduje że jest w całości upieczone, cały urok w tym cieście że ma ono taką strukturę natomiast w 100% broni się całkowicie swoim smakiem i powalającym aromatem. Jeżeli przetrzymamy je dłużej - zawartość jaj i dużej ilości cukru oraz kakao z czekolady spowoduje że będzie o strukturze "makaroników" - ciastek dość twardych i bardzo słodkich. 

Ciasto najbardziej mi smakowało ciepłe z lodami waniliowymi - polecam. 

I jeszcze jedno - ciasto to jest idealne do zamrożenia - pojedyńcze porcje zamroziłem, a następnie rozmroziłem w kuchence mikrofalowej i podawałem z lodami - nikt nawet się nie domyślił że mogło być mrożone, nie straciło nic ze swojego smaku i uroku jaki daje gorzka czekolada.

SMACZNEGO!!

czwartek, 1 marca 2012

Brzoskwinie w karmelu

Dzisiaj napadła mnie ochota na słodkości, a żeby nie szaleć zbytnio z tą słodyczą postanowiłem zrobić brzoskwinie w karmelu, deser prosty, szybki i bardzo efektowny. Przygotowanie jego trwa 15 minut i można go podawać zarówno na gorąco jak i na zimno, same brzoskwinie lub z dodatkiem np. lodów waniliowych, kruchego ciastka, świeżych owoców jagodowych - truskawki, maliny...



Składniki:
puszka brzoskwiń w lekkim syropie,
4 łyżki cukru (najlepiej brązowego)
150 ml słodkiej śmietanki 18%


Na rozgrzaną patelnię wykładam połówki brzoskwiń i wylewam syrop, dodaję cukier i doprowadzam do zagotowania syropy. Całość mieszam zakręcając koliste ruchy patelnią. Po około 10 do 15 minut z syropu zrobi się nam sos karmelowy i trzeba tu bardzo uważać, aby wyłapać moment jak sos zacznie nam brązowieć należy wtedy szybko zdjąć patelnie z palnika.

Brzoskwinie wykładam na półmisek, polewam wytworzonym sosem karmelowym i posypuje startą skórką z cytrusów - np. limonki.
 
SMACZNEGO!!

środa, 29 lutego 2012

mix sałat z łososiem i gruszką

Dzisiaj nabrałem wielkiej ochoty na coś szybkiego, smacznego a zarazem wykwintnego i zróżnicowanego w smakach, wybór padł na sałatę z łososiem, gruszką i ziarnem słonecznika. Danie smaczne, jako przekąską bądź też, jako główne danie np. na kolację.


Składniki:
mieszanka sałat - sałata lodowa, roszponka, endywia, cykoria radicchio (czerwona) - w ilości około 2 garści na osobę (około 75 - 100 gr.)
3 dag łososia wędzonego wędzony
1/2 dość twardej gruszki
2 łyżki prażonego ziarna słonecznika

sól, pieprz
2 łyżki soku z cytryny
1/2 łyżeczki musztardy z ziarnami gorczycy
6 łyżek oliwy z oliwek

Na talerzu wykładam mieszankę sałat, układam na niej cząstki obranej gruszki oraz plastry łososia, posypuję prażonym ziarnem słonecznika i polewam sosem winegret.

sos:
w szklance energicznie mieszam 2 łyżki soku z cytryny, 6 łyżek oliwy, 1/2 łyżeczki musztardy z całym ziarnem gorczycy oraz szczyptą soli i pieprzu mielonego - taki sos można przechowywać w lodówce w zamkniętym pojemniku przez kilka dni.

Spaghetti z mulami i krewetką

 Spaghetti z mulami i krewetką

przepraszam za zdjęcie - niestety pochodzi z wyjazdu
i potrawa była robiona w dość spartańskich warunkach... 



Składniki:
18 średnich całych krewetek królewskich lub innych dużych (obrane, sparzone) 
Mule (około 18 szt.)
główka czosnku

250 gramów spaghetti
tarty parmezan do posypania
mały pęczek siekanej zielonej pietruszki (opcjonalnie)

sól i świeżo zmielony czarny pieprz
oliwa do smażenia (ostra) 

Czas przygotowania - 15 minut, otrzymujemy 2  porcje na danie zasadnicze lub 3 - 4 jako przekąskę. 
  1. Gotuję makaron zgodnie z przepisem na opakowaniu.   
  2. Obieram i kroję czosnek w cienkie płatki. Na patelni rozgrzewam oliwę z oliwek, przesmażam czosnek uważając, aby się nie przypalił (około 2 minut) dodaje krewetki oraz małże dusząc całość kolejne 4 do 6 minut.
  3. Ugotowany makaron odcedzam i jeszcze cieknący przekładam na patelnię, całość mieszam. Podczas mieszania można dodać siekaną zieloną pietruszkę.
  4. Przed podaniem wykładam na talerze i posypuję startym parmezanem oraz świeżo zmielonym pieprzem.
SMACZNEGO!!!

Pasztet z kurzych watrobek / Paté de foie de volailles - moja wersja

Pasztet z kurzych wątróbek / Paté de foie de volailles - moja wersja
 

Składniki


 400 gr. kurzych wątróbek
175 gr. masła stopionego
150 ml słodkiej śmietanki kremówki
2 i 1/2 łyżki stołowej madery lub brandy (lub wódki smakowej wytrawnej)
sol i pieprz
drobno posiekana natka pietruszki (do przybrania)


1. Dzień wcześniej oczyszczone wątróbki zalewam mlekiem i odstawiam do lodówki.

2. W garnku topię  masło, uważając aby go nie przypalić a następnie je studzę. 

3. Do garnka z gotującą się wodą wrzucam odcedzone z mleka wątróbki, od zawrzenia gotuje 3-4 minuty (wątróbka musi się ściąć, ale w środku powinna pozostać różowa). Wątróbki szybko studzę, aby przerwać proces gotowania ( w zimie wystawiam na 10 minut na dwór lub na sicie obkładam kostkami lodu)


4.Przekładam lekko ostudzone wątróbki do malaksera, dodaje śmietankę kremówkę oraz stopione masło i miksuje do otrzymania płynnej gładkiej masy, w trakcie mieszania dodaję alkohol. Po zmiksowaniu pasztetu przelewam całość przez gęste sito - nie trzeba przecierać masa sama spłynie. Następnie doprawiam solą i pieprzem i przekładam do salaterki. Tak przygotowany pasztet należy schłodzić w lodówce. 

5. Pasztet można podawać, gdy całkowicie wystygnie. Przykryty folia spożywcza, w lodowce przechowuje się do 3 dni. Przed podaniem należy go wyciągnąć 30 min wcześniej.

6. Pasztet można posypać natka pietruszki tuz przed podaniem i podawać z gorącymi grzankami z białego pieczywa, opieczonymi na grillu, w tosterze, na kanapce, z sałata zielona ...

Pasztet możne zachować świeżość przez 5 dni w lodówce jeśli ułoży się na wierzchu dekoracje ze świeżych ziół np. gałązki tymianku bądź lisice laurowe i zaleje się sklarowanym masłem. Czasami przygotowany pasztet mieszam z pęczkiem posiekanego koperku lub z 2 łyżkami całego lub siekanego zielonego pieprzu.

SMACZNEGO!!!

Pasztet z kurzych watrobek / Paté de foie de volailles - wersja klasyczna

Pasztet z kurzych wątróbek / Paté de foie de volailles
Składniki:


175 gr. masła
500 gr. kurzych wątróbek
1/2 łyżki stołowej oleju roślinnego
2 drobno posiekane dymki
2 drobno posiekane ząbki czosnku
2 1/2 łyżki stołowej madery lub brandy
2 łyżki stołowe śmietany kremówki
1 łyżeczka suszonego tymianki
1/4 łyżeczki zmielonego ziela angielskiego
sól i pieprz
drobno posiekana natka pietruszki (do przybrania)
 1.W dużym rondlu lub na dużej patelni roztopić  na średnim ogniu ok 30 gr masła. Dorzucić sprawione i oczyszczone wątróbki i smażyć przez 5 min lub do chwili aż zbrązowieją, ale w środku pozostaną różowe. W razie potrzeby smażyć porcjami, aby na patelni nie było zbyt dużo mięsa.

2. Przełożyć wątróbki i sos, który pościły podczas smażenia do malaksera. Na patelni roztopić kolejne 30 gr. masła i olej. Dorzucić dymkę i czosnek, smażyć ciągle mieszając przez około 2-3 min aż dymka będzie miękka, ale nie zacznie brązowieć.

3. Dolać maderę i zeskrobać resztki sosu, które przywarły do dna patelni. Wlać śmietanę i wymieszać, dosypać tymianek, ziele angielskie oraz sol i pieprz do smaku. Przelać płyn do wątróbek zeskrobując dokładnie resztki sosu z dna patelni. Dodać resztę pokrojonego w kostkę masła.

4. Zmiksować masę aż powstanie gładka masa. W razie potrzeby doprawić sola i pieprzem do smaku. Lekko schłodzić, następnie przełożyć do salaterki i odstawić do lodówki.

5. Pasztet można podawać, gdy całkowicie wystygnie. Przykryty folia spożywcza, w lodowce przechowuje się do 3 dni. Przed podaniem wyciągnąć 30 min wcześniej.

6. Pasztet można posypać natka pietruszki tuz przed podaniem i podawać z gorącymi broszkami opieczonymi na grillu, w tosterze, na kanapce, z sałata zielona ...

Pasztet możne zachować świeżość przez 5 dni w lodówce jeśli ułoży się na wierzchu dekoracje ze świeżych ziół np. gałązki tymianku bądź liście laurowe i zaleje się sklarowanym masłem.


Smacznego !!

Przepis podaje po tłumaczeniu z oryginalnego francuskiego przepisu... 

Zdjęć tutaj nie będzie (przynajmniej na razie), ponieważ sam robię wersję z gotowanych wątróbek, a uważałem że wersję klasyczną też muszę tu wstawić.

wtorek, 28 lutego 2012

Grilowana papryka nadziewana

Do tej szybkiej i bardzo smacznej przekąski potrzebny nam będzie słoik grillowanej papryki bez skóry, kupując ją musimy zwrócić uwagę na jej wielkość. Niektóre firmy pakują w słoik 4-5 papryk i wtedy musimy je kroić a inne używają małych papryk strączkowych i w słoiku 300 gr potrafią zapakować 15 - 20 papryk ( taką firmą jest między innymi Peruwiańska "Diamir" - produkt dostępny w Polsce)

Składniki:
słoik grillowanej czerwonej papryki
200 gr. sera feta 

sos: 
2 łyżki octu winnego (lub sok z cytryny)
6 łyżek oliwy
2 posiekane ząbki czosnku 
sól, pieprz, 
łyżka musztardy z ziarnami gorczycy lub 2 łyżki oliwy bazyliowej
ewentualnie koperek siekany lub ziele bazylii

1. Odcedzoną paprykę nadziewam serem feta pokrojonym w kawałki, jeżeli mam dużą paprykę dzielę ją na 3 - 4 części i ser zawijam papryką, jeżeli mam papryki małe to ser wkładam do środka (ja staram się kroić fetę w kawałki 1 X 1 X 2 cm). 
   Paprykę układam w naczyniu, w którym będę ją podawał.

 2. Do szklanki dodaje składniki na sos, tym razem była to:
     oliwa z oliwek, oliwa bazyliowa, czosnek siekany, sok z cytryny, sól i pieprz. Całość mieszam do 
     uzyskania  gęstego sosu, a następnie zalewam przygotowane papryczki.



SMACZNEGO!!!






sobota, 25 lutego 2012

Ceviche z łososia

Kolejny wariant Ceviche, myślę że też trzeba wypróbować jeszcze takie ryby jak: dorsz, grenadier, może sandacz, sola i pewnie dojdą do tego krewetki (tygrysie lub królewskie).



Czas przygotowania - 10 minut, oczekiwanie - 3 godz. otrzymujemy 2 porcje.



20 dag filetu łososia, 
 1 cytryna,
1 pomarańcza,
2 łyżki octu winnego, jabłkowego lub ryżowego,
1 cebula czerwona,
2 papryczki chilli,
sól


1. Z umytej i osuszonej ryby usuwam wszystkie ości, oraz błonę brzuszną (ścinam wraz z ośćmi).

2. Rybę kroję w bardzo cienkie plastry.
3. Wyciskam sok z jednej cytryny, jednej pomarańczy oraz mieszam je z 2 łyżkami octu.

4. W naczyniu szklanym (koniecznie, nie wolno używać metalowych) układam warstwami - rybą, posiekaną chilli, posiekaną cebulkę, solę i zalewam zalewą - i tak na przemian do zużycia całości składników.

5. Naczynie przykrywam folią spożywczą wstawiam, na co najmniej 3 godziny do lodówki. W tym czasie kwasy zawarte w zalewie zetną białko ryby powodując, iż zmieni ona kolor na jasno różowy -  co będzie dla nas oznaką że jest już gotowa do spożycia.

SMACZNEGO!!!

Ceviche z pstrąga

Długo przymierzałem się do tego ryzykownego eksperymentu. Powiem szczerze - jestem mile zaskoczony końcowym efektem, Ceviche w moim jadłospisie zagościło chyba na dobre, będę tylko próbował z różnymi rodzajami ryby aby wybrać tą najlepszą! Rybę tak przygotowaną możemy  jeść jako przystawkę lub też jako danie zasadnicze. Gorąco polecam, warta spróbowania przynajmniej raz!


Czas przygotowania - 10 minut, oczekiwanie - 3 godz. otrzymujemy 2 porcje.



 1 filet z pstrąga, 
3 limonki,
pęczek kolendry,
2 papryczki chilli,
sól


1. Z umytego i osuszonego fileta ryby usuwam wszystkie ości, oraz błonę brzuszną (ścinam wraz z ośćmi).

2. Rybę kroję w bardzo cienkie plastry.

3. W naczyniu szklanym (koniecznie, nie wolno używać metalowych) układam warstwami - rybą, posiekaną chilli, kolendrę posiekaną, solę i zalewam świeżo wyciśniętym sokiem z limonki - i tak na przemian do zużycia całości składników.

4. Naczynie przykrywam folią spożywczą wstawiam, na co najmniej 3 godziny do lodówki. W tym czasie sok z limonki zetnie białko ryby powodując, iż zmieni ona kolor na biały co będzie dla nas oznaką że jest już gotowa do spożycia.

SMACZNEGO!!!


Łosoś pod koperkową pierzynką

Przepis ten przywędrował do mnie do domu z pomorza, banalnie prosta do przygotowania potrawa, nawet dla osób, które nie lubią bawić się w kuchni. Ryba smaczna zarówno na gorąco jak i na zimno.


składniki:
1 kg filetu z łososia
 sól, pieprz, oliwa do smażenia
200 ml śmietany 18%
pęczek koperku


Przygotowanie - 10 minut, smażenie i pieczenie - 30 minut. Otrzymujemy 6 porcji.


1. Z umytego i osuszonego fileta z łososia usuwam ości, ścinam błonę brzuszną i  kroję na równe 6 porcji, delikatnie solę i obsmażam na rozgrzanej oliwie na patelni kładąc najpierw skórą do dołu. Łososia nigdy nie skrobię z łuski ponieważ, podczas smażenia łuska się topi tworząc chrupiącą skórkę. Rybę należy delikatnie obsmażyć nie spiekając jej a wtedy mięso będzie soczyste.

2. Po usmażeniu ryby, z każdego kawałka ściągam skórę a następnie układam rybę w naczyniu żaroodpornym.

3. Przygotowuję śmietanę - w miseczce hartuję ją kilkoma łyżkami wrzącej wody, dodaję sól i pieprz oraz posikany koperek. Przygotowanym sosem zalewam usmażoną rybę i wstawiam naczynie do piekarnika nagrzanego do 180 st. C na 20 minut.

SMACZNEGO!!!




 

wtorek, 21 lutego 2012

Kapusta biała zasmażana

Prawie zapomniany smak z dziecięcych lat i corocznych wakacyjnych pobytów nad Śniardwami. Przepis łatwy i bardzo prosty, po małej modernizacji i dodaniu jednego magicznego składnika przemienia się w cudowny obiad.


na 4 porcje potrzebujemy:


1 kg kapusty białej poszatkowanej
1/2 cebuli pokrojonej w kostkę
1/2 jabłka (najlepiej kwaśnego)
4 łyżki oliwy (dla odważnych - smalec)
sól, pieprz ziarnisty, ziele angielskie, liść laurowy
2 łyżki mąki pszennej
2 łyżki octu

1. Na patelni rozgrzewam 2 łyżki oliwy, dodaję pokrojoną cebulę i przesmażam ją na złoto. Dodaję poszatkowaną kapustę, sól, pieprz ziarnisty, ziele angielskie oraz liść laurowy oraz pokrojone na drobne kawałki obrane ze skórki jabłko. Całość duszę około 20 -25 minut uważając, aby kapusta się nie przypaliła - czasami w trakcie duszenia trzeba dodać odrobinę wody.

2. Na drugiej patelni przygotowuję jasną zasmażkę z 2 łyżek oliwy oraz 2 łyżek mąki, mąkę przesmażam tylko, aby straciła swój "surowy" smak. Przestudzoną chwilę zasmażkę rozprowadzam 1/2 szklanki zimnej wody - zasmażka musi być zimna inaczej od razu zrobi się nam sos.

3. Do duszącej się kapusty dodaję przygotowaną zasmażkę oraz 2 łyżki octu do zakwaszenia i całość gotowa.


SMACZNEGO!!!


Jeżeli boimy się o działanie, jakie wywołuje u niektórych osób kapusta - pod koniec duszenia możemy dodać 1/2 łyżeczki ziela kminku.


Aby otrzymać wspaniały obiad a nie dodatek do niego, na samym początku duszenia kapusty wkładam usmażone kotlety schabowe - gorąco polecam - obiad będzie naprawdę niedzielny!!!

Kurczak z butelki

Przepis pochodzi jeszcze z czasów PRL-u kiedy rożno dla odbioru prywatnego było mało dostępne lub wcale a kurczak z rożna zachęcał nas stoiska w Delikatesach do zakupu i konsumpcji na miejscu. Zrobienie kurczaka banalnie proste - a efekt pieczenia perfekcyjny. 






potrzebujemy:
1 kurczak do pieczenia (najlepszy ok. 1,5 - 1,8 kg)
przyprawy - sól, pieprz, papryka czerwona  lub gotowe mieszanki 
butelka od piwa


1. Kurczaka po umyciu, oczyszczeniu (zawsze zostaną jakieś pióra i elementy podrobów w środku) przyprawiam solą, pieprzem oraz papryką czerwoną. Tak przygotowanego kurczaka pozostawiam na przynajmniej 4 godziny aby przeszedł aromatami i smakami.

2. Butelkę od piwa dokładnie myję, pozbawiam naklejek i napełniam wodą do pełna. Butelkę stawiam w naczyniu żaroodpornym z wodą - wypływające soki z kurczaka nie będą się nam paliły a parująca woda pozwoli nam cieszyć się soczystym kurczakiem.

3. Piekarnik nagrzewam do 180 st. C.

4. Na butelkę nadziewam kurczaka (jak na zdjęciu), i tak przygotowanego piekę około 80 - 90 minut.
 Od czasu do czasu kurczaka polewam wytworzonym sosem.


Przed podaniem na stół koniecznie zdejmijcie kurczaka z butelki - zabezpieczy nas to przed oparzeniem!


SMACZNEGO!!!
 
Na zdjęciu z kapustą zasmażoną oraz ziemniakami pieczonymi - przepisy na blogu.

sobota, 18 lutego 2012

Tarta z serem pleśniowym boczkiem i porami

Wczorajszego wieczoru strasznie nabrałem ochoty na coś nowego, a że zostałem zaproszony na miły wieczór w gronie przyjaciół chciałem ich czymś miłym zaskoczyć. Kombinowałem, szukałem, myślałem, główkowałem i wymyśliłem następną wersje znanej potrawy. Danie proste, smaczne i ale za to bardzo efektowne.


Do tarty potrzebujemy:
gotowe ciasto francuskie (około 25 dag)
20 dag chudego wędzonego boczku
1 por
oliwa do smażenia
2 jajka
200 ml śmietany ukwaszonej
15 dag sera z szarą (niebieską) pleśnią- np. Roguefort, Gorgonzola, polski Lazur...
5 dag sera pleśnioweg typu cammember 
5 dag tartego ostrego sera żółtego


Czas przygotowania - 15 minut, czas pieczenia 40 minut,  otrzymujemy 4 porcje.


1. Z płata ciasta francuskiego odkrawam 5 pasków szerokości 1 cm, 2 jajka rozbijam i delikatnie smaruję brzeg oraz środek ciasta masą jajeczną, układam na posmarowane miejsca paski ciasta - zabezpieczy to nasz farsz w trakcie pieczenia przed wypłynięciem. Ciasto cały czas zostawiam na papierze w którym było zawinięte. Piekarnik nagrzewam do temperatury 200 st. C. Ciasto przekładamy na blachę do pieczenia, na wierzchu układamy papier do pieczenia i całość obciążamy (fasolą, grochem, ryżem) - co zabezpieczy nam ciasto przed wyrośnięciem i tak piekę przez 15 minut. Po tym czasie zdejmuję obciążenie i podpiekam jeszcze ciasto do uzyskania jasno złotego koloru (kolejne 5 minut). 


2. W czasie gdy ciasto się piecze boczek kroję w drobną kostkę i podsmażam na patelni, po kilku minutach dodaję pokrojonego w dość duże kawałki pora. Całość smażę około 5 minut.

3.  Rozbełtane jajka łączę ze śmietaną, dodaję sól i pieprz. Ser pleśniowy kroję na małe kawałki.


4. Na podpieczone ciasto wykładam boczek z porem, układam ser pleśniowy, zalewam całość masą jajeczną, posypuję tartym serem i piekę jeszcze przez 20 minut.

SMACZNEGO!!!








czwartek, 16 lutego 2012

Kurczak po sechuańsku (seczuańsku) z orzeszkami

 Dzisiaj przyszła pora na kurczaka po sechuańsku z orzeszkami. Potrawę wraz z rodziną jadłem po raz pierwszy w pewnej chińskiej restauracji na terenie dużego miasta w województwie warmińsko-mazurskim. Od pierwszego razu tak nam ona zasmakowała, że musiałem ją też zrobić w domu.
W internecie dostępnych jest kilkadziesiąt wersji tej potrawy, jednakże starałem się wybrać jak najbardziej zbliżoną do tego co jadłem, którą oczywiście troszkę dostosowałem do siebie i swojej rodziny. Z uwagi na to, iż jest to wyśmienite danie - w domu kurczaka przygotowuję dość często, potrawa znakomita na gorąco z ryżem, jak również jako przekąska na zimno. W domu lubimy ostre (wręcz piekielnie ostre) potrawy, dlatego również paprykę chilli zamieniam na paprykę pirri-pirri (odmiana turecka) lub, jak dostanę - żółtą odmianą meksykańskiej chilli, w Olsztynie to dość wielka rzadkość, ale równie ostra jak pirri-pirri. W domu jesteśmy przyzwyczajeni do ostrych rzeczy i papryczki kroję wraz z białym miąższe oraz ziarenkami, dla osób które, nie lubią tak ostrych potraw polecam wycięcie z papryczek białego miąższu i ziarenek - czyli największego skupiska ostrego smaku w tej papryce (paprykę chilli oczywiście oprawiamy i kroimy w rękawiczkach gumowych i z daleka od oczu oraz otarć lub ran na skórze - nie polecam nikomu bólu, jaki wywołuje potarcie oka gołą ręką po krojeniu papryki). Dla osób które nie lubią ostrych potraw - polecam wykonanie całej potrawy z dodatkiem jedynie 1/4 łyżeczki ostrej papryki.

Kurczak po seczuańsku (sechuańsku) z orzeszkami


2 piersi kurczaka ( około 60 dag.)
2 jajka
2 łyżki mąki ziemniaczanej

cebula, marchewka, czarne grzyby mun
oraz przyprawy do marynaty

2-3 cebule średniej wielkości
2-3 marchewki  
2 łyżki mąki ziemniaczanej
1/2 łyżeczki pieprzu
3 łyżeczki papryki słodkiej
1/2 łyżeczki papryki ostrej
2 łyżki octu ryżowego
1 łyżka cukru
4-5 łyżek sosu sojowego jasnego
3/4 szklanki wody

1/2 szklanki oleju do smażenia
100 g orzeszków ziemnych niesolonych ( tzw. light ) siekanych
garść czarnych grzybów  mun (namoczone w wodzie)
2 papryki czerwone (słodkie)
1-2 papryczki chilli (niekoniecznie)

kawałek świeżego imbiru (ok. 1 cm)
szczypiorek (dymka) siekany 

1 łyżka sosu rybnego
1/2 łyżeczki oleju sezamowego
ryż

Czas przygotowania - 30 minut, czas marynowania warzyw - 2 godz.  czas smażenia i gotowania 30 min. - całość 3 godz.    Przepis wystarczy dla 6 osób


1. Cebulę kroję w grubą kostkę a marchew w słupki, dodaję przyprawy na marynatę: pieprz, słodką i ostrą paprykę, ocet ryżowy, cukier, sos sojowy, 2 łyżki mąki ziemniaczanej, dodaję 3/4 szklanki wody i po zamieszaniu odstawiam na 1-2 godziny do zamarynowania.









2.  Umytą pierś  kurczaka kroję w paski 0,5 X 0,5X4 cm, a następnie mieszam z uprzednio roztrzepanymi jajkami i 2 łyżkami mąki ziemniaczanej.
smażenie kurczaka z zalewą jajeczno-ziemniaczanej

3.  W woku (ewentualnie głębokiej patelni) rozgrzewam 1/4 szklanki oleju i smażę kawałki kurczaka  około 5 minut do całkowitego zcięcia wszystkich kawałków kurczaka. ( kurczaka wrzucam na bardzo rozgrzany olej i często mieszam, na początku powstanie jajecznica ale skutecznie mieszając doprowadzam do rozdrobnienia kawałków kurczaka),  tak podsmażone kawałki kurczaka odstawiam na parę minut. 

4. Ponownie rozgrzewam pozostałą 1/4 szklanki oleju i smażę cebulkę i marchew z sosem sojowym i przyprawami. Całość trzeba bardzo często (nawet stale) mieszać bo cukier i mąka ma tendencję do przywierania.   Po około 3-4 minutach dodaję pokrojoną w słupki czerwoną paprykę , smażę 2 minuty i dodaję pokrojone w paski namoczone wcześniej grzyby mun oraz około 3/4 szklanki wody i duszę na wolnym ogniu przez około 5 minut  także dość często mieszając.












5. Smażoną i duszoną cebulę z marchewką łączę z uprzednio smażonymi kawałkami kurczaka, całość mieszam i gotuję jeszcze około 5 minut, na koniec dodaję : łyżkę sosu rybnego, pół łyżeczki oleju sezamowego, rozdrobnione orzeszki ziemne oraz posiekaną papryką chilli.

Całość mieszając gotuję jeszcze 2-3 minuty i  


SMACZNEGO!!!

Ja potrawę podaję z ryżem i posypaną posiekanym szczypiorkiem.



Jak gotować ryż?

Zawsze sypki z torby a nie w woreczkach
należy go długo płukać aby zmyć resztki i drobinki z ryżu oraz wszelkiego rodzaju chemię

piątek, 10 lutego 2012

Panna cotta

 Panna cotta

0,4 l kremówki
0,2 l mleka
4 łyżeczki żelatyny
1/2 szklanki cukru (ja wolę trochę mniej np, 1/3)
rozkrojona laska wanilii
około 1 kg owoców do zmiksowania (truskawki, jagody, maliny - mogą być mrożone)
cukier puder
Przygotowanie - 30 minut, chłodzenie minimum 6 godz. 6 porcji.

1. Gotuję śmietankę kremówkę z mlekiem, cukrem i rozkrojoną wanilią - ziarenka zeskrobuję nożem dodając je do śmietanki.
2. Gotuję około 3-4 min. na małym ogniu, dodaję namoczoną wcześniej w odrobinie zimnej wody żelatynę.
3.Wyjmuję laskę wanilii.
4. Rozlewam do 6 małych foremek (ja używam małych kubeczków do galaretek z przykrywką z góry i dołu - kupione w jednym z dużych marketów).
5. Po wystygnięciu foremki wstawiam do lodówki na minimum 6 godzin (najlepiej na noc).
6.  Owoce miksuję z cukrem pudrem i przecieram przez sito aby pozbyć się ziarenek.
7. Na talerzyk wylewam trochę sosu owocowego,  wykładam na sos Panna cottę wyjętą z foremki, polewam odrobiną sosu.


Można dodać kilka listków mięty...

Na zdjęciach panna cotta z sosem z czarnych jagód.
SMACZNEGO!!